Zaprzyjaźnij się ze swoją pracą!

hard-work-862400-m

Praca ma dawać satysfakcję i pieniądze, a jeśli nie da się obu tych warunków spełnić, to nich będą same pieniądze (jako rekompensata za to, że się w pracy męczysz) albo sama satysfakcja (żeby tynk zżerany ze ścian wydawał się smaczniejszy). Nie trzeba być geniuszem, żeby zdawać sobie sprawę z tego, że na pracy najlepiej wychodzą ci, którzy mają i pieniądze, i satysfakcję.

Słowo biologii

Ciekaw jestem czy zdajesz sobie sprawę z tego, że pieniądz nie jest czynnikiem motywującym. Jasne, dzięki pieniądzom możesz opłacić mieszkanie, możesz kupić coś do jedzenia, ale przecież posiadanie pieniędzy nie jest czymś, co by biologicznie miało jakiekolwiek uzasadnienie. Teraz druga rzecz: czy wiesz, że w kulturze wschodu pieniądz nigdy nie był i w dużej mierze dziś też nie jest czynnikiem motywującym? Kultura zachodu postawiła pieniądz najwyżej w hierarchii wartości. Jest coś na rzeczy, kiedy czytam Mate, który opisuje jakiś wywiad z rekinem przemysłu, gościem coś koło pięćdziesiątki, mającego tyle kasy, że mógłby ze studolarówek stworzyć cegły do budowy pałacu. I ten gość jest w tym świecie kimś, a nawet Kimś. A gdybyśmy żyli nieco tylko bardziej naturalnie, to dostrzeglibyśmy, że statystycznie przekroczywszy już połowę życia, facet zmarnował swój materiał genetyczny, bo, uważacie, nie miał czasu na związki. Cóż – moim zdaniem praca bez satysfakcji jest trochę nieludzka. Tyle mieszania biologii i kultury.

Po co rano wstaję?

Nie wiem jak ty, ale ja mam fajną pracę: otwieram rano oczy, wiem, że pół dnia mam wolne, mogę chodzić na spacery, mogę czytać dobrą książkę. Praca mnie nie zniewala. Teraz test dla ciebie, stokroć lepszy niż wszystkie, za które możesz zapłacić w sieci: czy kiedy rano wstajesz, wiesz po co? Czy czujesz, że to co robisz, ma jakieś znaczenie?

Słowo copywritera

Jestem copywriterem. Od siedmiu lat piszę – piszę wszystko. Odpowiadam za reklamy wielu znanych marek, za tysiące tekstów, których nikt nigdy żadnym nazwiskiem nie podpisał, bo zostały wrzucone na precle, z których i tak dziś już większość nie istnieje. Codziennie mam przed sobą 70, czasem 100 tysięcy znaków. Jestem kimś, kto tworzy świat, w którym żyjesz. I wiesz, do czego mnie to doprowadziło? Do szczerego pisania. Od razu odrzucam klientów, którzy chcą, żebym zareklamował chwilówki. Odrzucam od razu propozycje pracy nad projektami, których jedynym celem jest wydojenie klienta. Czasem nawet zarażam tym podejściem: wpisało się ono w strategię marketingową Artelis.pro, agencji prowadzonej przez twórców serwisu Artelis.pl, gdzie zresztą pracuję jako główny copywriter i podpowiadam, co powinniśmy odrzucać. Ale i tak moją dumą jest to, że oddałem tam hasło, którym reklamowałem swoją firmę: Uśmiechnij się, jesteś wspaniały! Ostatecznie to nie jest slogan reklamy, ale filozofia, którą warto się dzielić, więc jeśli masz problem z przełknięciem kiepskich tekstów o niczym, zajrzyj do mnie, pogadamy.

Robert

Administracji portalu www.blogfirma.pl dziękuję za to, że mogę się tutaj panoszyć, jak na własnej stronie i za takie wywrotowe poglądy nikt mnie stąd nie wyrzuca :)

[Głosów:0    Średnia:0/5]

One thought on “Zaprzyjaźnij się ze swoją pracą!

Dodaj komentarz