Wpis Gościnny-copywriter Krzysztof

Nie-spie-bo-trzymam-kredens-300x276

Nagłówek = połowa sukcesu

Są w sieci takie witryny, z których każdy internauta ucieka w popłochu – ani nie ma na nich niczego ciekawego, ani nie są przyjazne dla użytkownika. Siłą rzeczy pojawia się więc pytanie o to, w jaki sposób na nie trafiamy? Co sprawia, że bezwartościowe strony internetowe są, mimo wszystko, co jakiś czas odwiedzane?

Odpowiedź jest bardzo prosta – oczywiście są nią chwytliwe nagłówki i tytuły – to właśnie one przekonują nas do tego, by odwiedzić daną witrynę (czego nierzadko żałujemy). O czym warto pamiętać i czym się kierować, aby nasze nagłówki nie tylko rzucały się w oczy, ale wręcz przyciągały internautów tam, gdzie chcemy ich zaprowadzić?

Zaskoczenie, czy obietnica?

Czas, jaki spędzamy w sieci można z grubsza podzielić na dwie części – poszukiwanie rozwiązań bieżących problemów oraz błądzenie w poszukiwaniu ciekawostek. Jako autor nagłówków, musisz przede wszystkim określić, do której kategorii należeć będzie Twój artykuł – na tej podstawie będziemy dobierać środki stylistyczne.

  • Jeśli Twój tekst ma odpowiadać na konkretne pytanie, rozwiązywać problem lub formułować porady dotyczące danego zagadnienia, warto postawić na prosty i czytelny tytuł, jasno opisujący to, co można znaleźć w tekście – bardzo dobrym, jak mniemam, przykładem jest tytuł niniejszego wpisu.
  • Z kolei jeżeli zamierzasz stworzyć kontrowersyjny artykuł, mający za zadanie zaskoczenie czytelnika, dostarczenie mu rozrywki albo przykucie jego uwagi, warto postawić na dosadne, często nawet niedorzeczne sformułowania – wystarczy rzucić okiem na jeden z najpopularniejszych nagłówków ostatnich lat:
wpis gościnny
wpis gościnny

Nie bój się eksperymentów!

Jakkolwiek patrzeć, ilość potencjalnych nagłówków, jakie może wytworzyć ludzka wyobraźnia, jest nieskończona. Wobec tego, czy nie powinno nas dziwić, że frazę „zarabianie w internecie” znajdziemy w dziesiątkach tysięcy tekstów? Nietrudno zgadnąć, że powtarzanie po konkurentach nie będzie przyczyną szybkiego sukcesu.

Warto więc w miarę możliwości korzystać z własnej kreatywności i eksperymentować z przeróżnymi, niekiedy nawet karkołomnymi lub kontrowersyjnymi technikami tworzenia nagłówków. Oczywiście warto zacząć od prostych technik stylistycznych, które nota bene powinniśmy znać z lekcji języka polskiego – chodzi o takie metody, jak:

  • powtórzenie,
  • metafora,
  • aliteracja,
  • rymowanie.

Bez wątpienia z czasem formułowanie nagłówków stanie się dla Ciebie znacznie łatwiejsze, co nie oznacza jednak, że wszelkie problemy znikną – w końcu tak naprawdę nigdy nie przestajemy się uczyć. Ważną wskazówką jest więc wymyślanie jak największej ilości tytułów do każdego tekstu i wybieranie tego najlepszego drogą eliminacji.

Uniwersalne czy na czasie?

Kilka ostatnich zdań chcę poświęcić odwiecznemu problemowi autorów tekstów, czyli aktualności artykułów. Temat dotyczy zarówno treści, jak i samych nagłówków – musimy bowiem wybrać, czy w danym tytule chcemy nawiązać do popularnego ostatnimi czasy wydarzenia, niejako „płynąc na fali mainstreamu”, czy też stworzyć uniwersalny, ponadczasowy tytuł, jednocześnie rezygnując z tymczasowego zainteresowania.

Rzecz jasna wiele zależy tutaj od tematyki tekstu. Niestety nie ma doskonałej odpowiedzi na to pytanie, tak samo jak nie istnieje idealny nagłówek – do nas, jako do autorów, należy jednak dążenie do perfekcji. Chcąc nie chcąc wracamy więc do jednego z wewnętrznych nagłówków tego tekstu – „nie bój się eksperymentów”. Niech ta myśl będzie dla nas pewnego rodzaju drogowskazem przy tworzeniu nagłówków.

Cześć. Przeczytaliście właśnie wpis gościnny – ja mam na imię Krzysiek, na co dzień studiuję i zajmuję się pisaniem tekstów. Zapraszam na bloga www.jednym-slowem.pl.

[Głosów:0    Średnia:0/5]

Dodaj komentarz