Podróż życia karateków – analiza reportażu

velson

Analizowanym artykułem jest tekst dotyczący historii karate kyokushin połączony z reportażem, z podróży zawodników Krakowskiego Klubu Karate Kyokushin do historycznego miejsca w Japonii, kolebki wschodnich sztuk walki.

Reportaż –  gatunek literacki z pogranicza publicystyki, literatury faktu i literatury pięknej (przez krytykę zwany przewrotnie „bękartem literatury pięknej i brukowej popołudniówki”).

Obejmuje utwory, które stanowią relację z określonych wydarzeń, a których naocznym świadkiem był sam autor. Ze względu na stopień autorskiego zaangażowania reportaż przybrać może formę czysto informacyjną, relacjonującą bądź też przedstawiająco-sceniczną.

Analizowany reportaż ma formę relacjonującą, rodzaj podróżniczy, a  autor jest uczestnikiem opisywanego przez siebie zdarzenia, co również jest cechą gatunkową.

Artykuł został zamieszczony w aperiodyku hobbystycznym : Budo Karate-Magazyn Polskiego Związku Karate wydanym w marcu bieżącego roku. Tematyka tekstu jest aktualna, ponadczasowa i interesująca dla rzeszy sympatyków kyokushin. Pierwsza część tekstu ma charakter informacyjny,  jej zadaniem jest wprowadzenie czytelnika w historię karate oraz przedstawienie jej twórcy. Artykuł zatytułowany jest: Pustelnia na górze Kiyosumi- wymarzony cel.Odbiorca zaznajomiony z historią tej dyscypliny sportu ma świadomość, że treść dotyczyć będzie miejsca , w którym twórca kyokushin spędził 18 miesięcy na samotnym treningu. Lead: Człowiek może być biedny. Ale dopóki ma cel i usiłuje go osiągnąć…jest piękny jest dosłownym cytatem słów mistrza MasutatsuOyamy, ma na celu zaciekawienie czytelnika i zachęcenie go do przeczytania całego tekstu.

Artykuł rozpoczyna się od kilku zdań odnośnie do historii karate kyokushin, a następnie przedstawiony zostaje jej twórca.

Koncepcja karate kyokushin ( kyokushin – ekstremum prawdy) została ukształtowana przez wielkiego mistrza sztuk walki, człowieka, który pozostawił po sobie dzieło niezniszczalne – MasutatsuOyamę (1923-1994). Właściwa historia kyokushin rozpoczyna się w 1946r., kiedy to Oyama odwiedza, w celu pogłębienia tradycji samurajskich dwóch pisarzy: E. Yoshikawe oraz S. Chanki.  W  międzyczasie, startuje w pierwszych po wojnie samurajskich mistrzostwach w Karate. Odnosi niekwestionowane zwycięstwo. Po tym przełomowym momencie, postanawia całe swoje życie poświęcić sztuce kyokushin. W 1947r. rozpoczyna 18-miesięczny samotny trening na górze Kiyosumi. Do dnia dzisiejszego marzeniem każdego zawodnika jest odwiedzenie tego, wręcz świętego dla rzeszy sympatyków karate, miejsca. Każdego dnia mistrz ćwiczy 12 godzin dziennie, bez odpoczynku, stojąc pod zimnymi wodospadami, łamiąc w rękach kamienie, używając drzew jako makiwara oraz skacząc nad lnem setki razy dziennie. Od świtu do nocy trenował nie tylko jego ciało, ale i umysł.  Po wysiłku fizycznym Oyama niestrudzenie studiował starożytne, klasyczne sztuki walki i ich filozofię. W ten sposób dopracował technikę i główne nurty swojego modelu karate. Autor dowodzi, że kyokushin rodziło się z trudem i w dosłownych bólach. Następnie skupia się na relacji z podróży do Japonii.

On sam, karateka posiadający pierwszy dan, stopień mistrzowski, czyli czarny pas wraz z sześcioma innymi zawodnikami, postanowił wybrać się najpierw do Tokio, a następnie na legendarną górę Kiyosumi. Podróż trwa tydzień. Karatecy lecą z Polski samolotem do stolicy Japonii, gdzie rozpoczyna się przygoda ich życia. Najciekawsza część reportażu zaczyna się od słów Wylądowaliśmy. Po kilkugodzinnym locie znaleźliśmy się w miejscu, które jest kolebką kyokushin. Autor opowiada, że stolica robi olbrzymie wrażenie, opisuje hotel, w którym uczestnicy zostają zakwaterowani, szczegółowo wylicza wady i zalety wystroju. Opowiada o jedzeniu, którego ma okazję spróbować pierwszy raz w życiu. Mówi o wrażeniach swoich towarzyszy, przytacza ich wypowiedzi, opinie i okrzyki zachwytu. Kolejna cześć artykułu to sprawozdanie  z wycieczki zawodników pod słynny wodospad, gdzie Oyama dopracowywał technikę, stojąc pod lodowatą wodą. Do reportażu dołączone są zdjęcia. Na jednym z nich widnieje wodospad po zmroku, na drugim można zobaczyć karateków ubranych w białe kimona pod strumieniami wody. Kolejnym etapem podróży jest wspinaczka na górę Kiyosumi, gdzie zbudowana została świątynia sosaiMasutatsuOyamy. Do artykułu dołączone są kolejne fotografie, wnętrza świątyni a także zawodników na jej tle. Następnie opisany jest dzień, w którym uczestnicy odwiedzają centralne DOJO ( salę ćwiczeń) w Hanbu w Tokio oraz wielka uroczystość na zakończenie podróży i krótka wzmianka o powrocie do Polski.
Artykuł napisany jest językiem prostym jednak pojawia się w nim fachowe słownictwo. Wtrącenia po japońsku zrozumiałe dla karateków, oznaczone są jednak przypisami lub wyjaśnieniami w nawiasach, aby osoba, która nie trenuje mogła przyswoić treść tekstu. Słowa po japońsku służą podkreśleniu pochodzenia karate oraz oddaniu hołdu tradycji. Autor nie pozwala sobie na spolszczenie tradycyjnych nazw takich jak : Dojo (sala ćwiczeń), kata ( walka z cieniem), kihon (techniki podstawowe) czy kumite (walka), co jest typowe i naturalne w karateckim środowisku nawet w Polsce. Reportaż posiada harmonijny układ treści : tytuł. lead, wprowadzenie, kilka słów o historii i tradycji a następnie etapowe przedstawienie podróży, krok po kroku, w rzeczywistej kolejności i krótkie podsumowujące zakończenie.

Autor jest osobą zdecydowanie kompetentną, artykuł napisany został z biegłą znajomością tematu. Oparty jest na historii oraz własnych doświadczeniach. Twórca posługuje się fachowa terminologią i doskonale wie, o czym mówi.

W tekście pojawiają się cytaty z kodeksu karateki, czyli tzw. PrzysiegiDojo w celu podkreślenia wysokiego poziomu kultury zawodników, a także pokazania głównych nurtówkyokushin. Szacunek do siebie, współćwiczących, trenera, rodziców i nauczycieli. Pokora, samodoskonalenie, wytrwałość w dążeniu do celu, szczerość i prawość – w tych cechach tkwi kwintesencja idei kyokushin i autor zdecydowanie to podkreśla. Artykuł wyróżnia się dużą ekspresja wypowiedzi, często pojawiają się wykrzyknienia, cytaty. Autor nie zniszczył tekstu wulgaryzmami, nie zastosował też poetyzmów. Język jest poprawny, nie pojawiają się błędy semantyczne, a interpunkcja pozostaje bez zarzutu. W artykule zawarte są liczne informacje, fakty, opisy, ciekawostki, jest dokładny, precyzyjny a przy tym bardzo interesujący. Jest rezultatem dużego nakładu pracy oraz obszernej wiedzy. Autor nie zarzuca czytelnika niezrozumiałymi sformułowaniami bez wyjaśnienia, dzięki czemu artykuł przyjemnie się czyta. Publikacja zawiera liczne opisy miejsc w Japonii, które warto odwiedzić.

Twórca we wprowadzeniu dotyka kontrowersyjnej kwestii, jaką jest walka Oyamy z bykiem, wizualizuje odbiorcy zdarzenie jednak sam pozostaje obiektywny i powstrzymuje się od komentarza, pozwalając w ten sposób czytelnikowi wykształcić sobie własne zdanie na ten temat. Autor zachęca cała treścią artykułu do przyjrzenia się, czym naprawdę jest karate kyokushin i stara się wyjaśnić główne założenia. Publikacja zdecydowanie godna polecenia.

Autor – Ewelina Czech

[Głosów:1    Średnia:5/5]

Dodaj komentarz